• Blog

    ZauważOna

    Jako nastolatka bardzo starałam być oryginalna i wyjątkowa. Z naciskiem na starałam, bo w gruncie rzeczy kopiowałam różne wzorce sprawdzone już przez poprzednie pokolenia i rówieśników. Malowałam sobie na koszulkach napisy typu Narvana, robiłam wzory przy użyciu sznurka i wybielacza, nosiłam na plecaku własnoręcznie wyszyty napis “Niech mnie ktoś przytuli” rodem ze Shreka. No, próbowałam. Szczerze mówiąc, te wysiłki na niewiele się zdały. Gdzieś w głębi duszy taiło się niezaspokojone pragnienie bycia zauważoną – i coś mi mówi, że nie tylko ja czułam się w ten sposób w czasach tzw. młodości. Ta tęsknota za tym, aby ktoś nas dostrzegł i docenił to podstawowa, naturalna potrzeba, bardzo głęboko zakorzeniona w formowaniu…

  • Blog

    Zgubiony portfel

    Wysiadam z pociągu, żegnam się z koleżanką i zmierzam w kierunku autobusu, którym zamierzam dotrzeć do domu. Niestety, tym razem to się nie uda. Nie mam czym zapłacić za bilet… Im bardziej zaglądam do wnętrza plecaka, tym bardziej nie mogę znaleźć rzeczy, której zaczynam szukać coraz bardziej nerwowo. Portfel, który powinien być w plecaku, nie chce tam być. Nie wierzę! To nie może mi się przytrafić po raz trzeci! Poprzednie dwa razy zostałam okradziona, raz dokładnie w tym samym miejscu, gdzie teraz jestem – na dworcu kolejowym. Zguba się nie odnalazła, za to ktoś użył mojego dowodu, by kupić sobie auto, o czym powiadomił mnie ubezpieczyciel. Boże – szepczę w…

  • Blog

    Czekając na CUD

    W Wielką Noc Jezus przyjdzie powtórnie na świat w takim samym miejscu, w jakim przyszedł po raz pierwszy – w grocie. Ale zanim to nastąpi, rozpaczliwie ciągną się długie godziny żałoby i nadziei na Cud. Po jednej stronie grobu – ludzie. Ogromnie smutni. Przerażeni i z milionem wątpliwości. Niektórzy szydzący, inni niedowierzający w Niego i to, co stało się wczoraj. Brak nadziei na jutro. W myślach – lament i żal. Co teraz? Kim byłeś? Jezu nasz, Jezu nasz, czemuś nas opuścił? Po drugiej stronie grobu – On. Ostatecznie zwyciężający śmierć. Walczący ze złem i wyzwalający nas z niewoli grzechu – na wieki. Tak działa Bóg. Kiedy po ludzku jest płacz…

  • Blog

    Na biegówkach

    Perspektywa spędzenia kilku dni w górach w miłym towarzystwie i w pięknym krajobrazie zimowym, skłoniła naszą rodzinę do wyjazdu za miasto, by po świątecznym leniuchowaniu zażyć ruchu na świeżym powietrzu. Do auta wrzuciliśmy z mężem nasze biegówki, na które od paru lat „przeskoczyliśmy” z nart zjazdowych. Złaknieni ciszy, jakiej nie zawsze można doświadczyć w hałasie wyciągów, ciżbie narciarzy i jazgocie muzyki na stoku, rozstaliśmy się chyba na dłużej z narciarstwem zjazdowym. Nie bez znaczenia w naszym wieku jest urazowość – mniejsza na biegówkach, jak i skromniejsze koszty tej aktywności. Godziny spędzone w takiej formie ruchu, mają jeszcze jeden, dla mnie istotny, atut. Można na nich rozmyślać. O życiu, o Bożym…

  • Blog

    Adwentowe porządki

    Czas przed Świętami Bożego Narodzenia oznacza  dla wielu kobiet „gruntowne porządki”. Mycie okien, zmywanie podłóg za szafami, czyszczenie frontów szafek kuchennych i kafelków w łazience, redukowanie różnych „durnostojek”  – to tylko niektóre pozycje z zestawu pod tytułem „do świąt muszę to zrobić”. Jeśli o mnie chodzi, najchętniej wyjechałabym w tym okresie gdzieś daleko od domowej krzątaniny i wróciła, gdy czas zasiadać do wigilijnego stołu. No, może bym jeszcze to i owo ugotowała i upiekła, bo to akurat lubię, ale porządki… no cóż, uważam je za niezbędne, by dobrze czuć się wśród licznie odwiedzających nas gości, ale niekoniecznie za nimi przepadam. Jednak co roku przykładam się do uporządkowania domu, może dlatego,…

  • Blog

    Głodny nie jesteś sobą

    Było sobie kiedyś dwóch braci – Jakub i Ezaw. Jak większość braci w księdze Rodzaju, niezbyt się lubili. W grę wchodziło odziedziczenie wszystkiego, w tym również miłości i uznania rodziców. To jedna z tych historii w Starym Testamencie, w które rzadko głębiej wchodzimy, bo mogłyby wzbudzić w nas nieprzyjemny dysonans. Szybko więc przechodzimy do porządku dziennego nad tym, że Jakub był w zasadzie oszustem, złodziejem i kłamcą i z łatwością wyżywamy się na jego starszym bracie stwierdzając, że frajer z niego i głupek, że nie docenił i wzgardził swoim pierworództwem. A ja jakoś mam sympatię do tego Ezawa. Wyobrażam sobie go – rudego dzikusa, jak z rozwianymi włosami i poszarpaną…

  • Blog

    Królowa os

    Natura często jest naszą dobrą nauczycielką, także w życiu duchowym.  Moja ostatnia lekcja z przyrody związana jest z życiem os. Czy wiecie, że tak jak pszczoły, i osy mają swoją matkę – założycielkę roju – nazywaną królową? Nie wiedziałam, że to ona ma inicjatywę w budowaniu gniazda. Tak było do pewnego poranka, gdy obudził mnie nieprzyjemny odgłos z narożnika sufitu naszej sypialni. Każdego dnia hałas za ścianą stawał się coraz bardziej dokuczliwy, budził nas w środku nocy, nie pozwalał na spokojne zaśnięcie, wgryzając się w mózg monotonnym, jednostajnym szelestem skrzydeł, bynajmniej nie przypominającym cykady z wakacyjnego urlopu. Próbowaliśmy z mężem różnymi sposobami przegonić nieproszonych gości, którzy zagnieździli się niepostrzeżenie wiosną…

  • Blog

    Święta wojna

    Fascynacje muzyczne mojego męża przybierają formy totalne, co powoduje, że czasami przez wiele tygodni słuchamy w kółko tych samych piosenek. Tak było z Holy War Alicii Keys [link: https://www.youtube.com/watch?v=3NwLTltmkoo]. Jej tekst zapadł mi mocno w pamięć, a szczególnie jeden fragment: What if sex was holy and war was obscene? [A co, jeśli to seks jest święty, a wojna nieprzyzwoita?] Czy spowodowała to Alicia (którą zresztą sama bardzo lubię), czy inne tropy skierowały mnie w tym kierunku – zaczęłam myśleć o wojnie, wywołanej jednym ze znaczeń angielskiego sex – płcią, a właściwie wywołaną tym, co zrobiliśmy z relacjami pomiędzy ludźmi różnych płci. Bo co, jeśli seks jest święty, a wojna płci – nieczysta? I…

  • Blog

    Kierunek

    Jeden z wiosennych weekendów spędziliśmy rodzinnie w górach, ciesząc się cudowną pogodą, właśnie co przebudzoną zielenią i wędrówkami po szlakach. Z reguły staramy się wybierać drogi mniej uczęszczane. Udało nam się to wspaniale pierwszego dnia. Spontanicznie wybraliśmy się na mały spacer po okolicy, który okazał się kilkunastokilometrowym marszem. Było tak dziko, fascynująco i pięknie, że nikt nie marudził, nawet kiedy zdarzyło się wpaść do strumienia, a naszym jedynym prowiantem była mała paczka krakersów i woda. Drugiego dnia postanowiliśmy wybrać się na, zdawałoby się, bardziej wymagającą wędrówkę – na prawdziwy szczyt! Dziarsko wyruszyliśmy z parkingu u stóp góry, mając żywo w pamięci wczorajsze przeżycia i obrazy. Niestety szybko okazało się, że mają…

  • Blog

    Teściowa Piotra

    Kiedy przed trzema laty nasza córka wyszła za mąż, zostałam po raz pierwszy nazwana teściową. Tak wiem, o teściowych krążą niewybredne dowcipy. Jeden usłyszałam ostatnio na uczelni teologicznej: „Dlaczego Piotr zaparł się trzy razy Jezusa? Bo Jezus uzdrowił jego teściową.” Ha, ha… Początkowo, nie zrozumiałam tego kawału, może dlatego, że  z miłością myślę o moim zięciu, którego uważam za trzeciego syna w rodzinie. Ale stereotyp złej teściowej prześladuje naszą współczesną kulturę. Biblia opisuje natomiast kilka pozytywnych przykładów teściowych m.in. Noemi – teściową Rut. Synowa Noemi była gotowa opuścić swoje rodzinne strony, krewnych, ba … porzucić wiarę ojców i pójść do Betlejem, przyjmując wiarę teściowej za swoją, a jej Boga za…