• Blog

    Adwentowe porządki

    Czas przed Świętami Bożego Narodzenia oznacza  dla wielu kobiet „gruntowne porządki”. Mycie okien, zmywanie podłóg za szafami, czyszczenie frontów szafek kuchennych i kafelków w łazience, redukowanie różnych „durnostojek”  – to tylko niektóre pozycje z zestawu pod tytułem „do świąt muszę to zrobić”. Jeśli o mnie chodzi, najchętniej wyjechałabym w tym okresie gdzieś daleko od domowej krzątaniny i wróciła, gdy czas zasiadać do wigilijnego stołu. No, może bym jeszcze to i owo ugotowała i upiekła, bo to akurat lubię, ale porządki… no cóż, uważam je za niezbędne, by dobrze czuć się wśród licznie odwiedzających nas gości, ale niekoniecznie za nimi przepadam. Jednak co roku przykładam się do uporządkowania domu, może dlatego,…

  • Blog

    Głodny nie jesteś sobą

    Było sobie kiedyś dwóch braci – Jakub i Ezaw. Jak większość braci w księdze Rodzaju, niezbyt się lubili. W grę wchodziło odziedziczenie wszystkiego, w tym również miłości i uznania rodziców. To jedna z tych historii w Starym Testamencie, w które rzadko głębiej wchodzimy, bo mogłyby wzbudzić w nas nieprzyjemny dysonans. Szybko więc przechodzimy do porządku dziennego nad tym, że Jakub był w zasadzie oszustem, złodziejem i kłamcą i z łatwością wyżywamy się na jego starszym bracie stwierdzając, że frajer z niego i głupek, że nie docenił i wzgardził swoim pierworództwem. A ja jakoś mam sympatię do tego Ezawa. Wyobrażam sobie go – rudego dzikusa, jak z rozwianymi włosami i poszarpaną…

  • Blog

    Królowa os

    Natura często jest naszą dobrą nauczycielką, także w życiu duchowym.  Moja ostatnia lekcja z przyrody związana jest z życiem os. Czy wiecie, że tak jak pszczoły, i osy mają swoją matkę – założycielkę roju – nazywaną królową? Nie wiedziałam, że to ona ma inicjatywę w budowaniu gniazda. Tak było do pewnego poranka, gdy obudził mnie nieprzyjemny odgłos z narożnika sufitu naszej sypialni. Każdego dnia hałas za ścianą stawał się coraz bardziej dokuczliwy, budził nas w środku nocy, nie pozwalał na spokojne zaśnięcie, wgryzając się w mózg monotonnym, jednostajnym szelestem skrzydeł, bynajmniej nie przypominającym cykady z wakacyjnego urlopu. Próbowaliśmy z mężem różnymi sposobami przegonić nieproszonych gości, którzy zagnieździli się niepostrzeżenie wiosną…

  • Blog

    Święta wojna

    Fascynacje muzyczne mojego męża przybierają formy totalne, co powoduje, że czasami przez wiele tygodni słuchamy w kółko tych samych piosenek. Tak było z Holy War Alicii Keys [link: https://www.youtube.com/watch?v=3NwLTltmkoo]. Jej tekst zapadł mi mocno w pamięć, a szczególnie jeden fragment: What if sex was holy and war was obscene? [A co, jeśli to seks jest święty, a wojna nieprzyzwoita?] Czy spowodowała to Alicia (którą zresztą sama bardzo lubię), czy inne tropy skierowały mnie w tym kierunku – zaczęłam myśleć o wojnie, wywołanej jednym ze znaczeń angielskiego sex – płcią, a właściwie wywołaną tym, co zrobiliśmy z relacjami pomiędzy ludźmi różnych płci. Bo co, jeśli seks jest święty, a wojna płci – nieczysta? I…

  • Blog

    Kierunek

    Jeden z wiosennych weekendów spędziliśmy rodzinnie w górach, ciesząc się cudowną pogodą, właśnie co przebudzoną zielenią i wędrówkami po szlakach. Z reguły staramy się wybierać drogi mniej uczęszczane. Udało nam się to wspaniale pierwszego dnia. Spontanicznie wybraliśmy się na mały spacer po okolicy, który okazał się kilkunastokilometrowym marszem. Było tak dziko, fascynująco i pięknie, że nikt nie marudził, nawet kiedy zdarzyło się wpaść do strumienia, a naszym jedynym prowiantem była mała paczka krakersów i woda. Drugiego dnia postanowiliśmy wybrać się na, zdawałoby się, bardziej wymagającą wędrówkę – na prawdziwy szczyt! Dziarsko wyruszyliśmy z parkingu u stóp góry, mając żywo w pamięci wczorajsze przeżycia i obrazy. Niestety szybko okazało się, że mają…

  • Blog

    Teściowa Piotra

    Kiedy przed trzema laty nasza córka wyszła za mąż, zostałam po raz pierwszy nazwana teściową. Tak wiem, o teściowych krążą niewybredne dowcipy. Jeden usłyszałam ostatnio na uczelni teologicznej: „Dlaczego Piotr zaparł się trzy razy Jezusa? Bo Jezus uzdrowił jego teściową.” Ha, ha… Początkowo, nie zrozumiałam tego kawału, może dlatego, że  z miłością myślę o moim zięciu, którego uważam za trzeciego syna w rodzinie. Ale stereotyp złej teściowej prześladuje naszą współczesną kulturę. Biblia opisuje natomiast kilka pozytywnych przykładów teściowych m.in. Noemi – teściową Rut. Synowa Noemi była gotowa opuścić swoje rodzinne strony, krewnych, ba … porzucić wiarę ojców i pójść do Betlejem, przyjmując wiarę teściowej za swoją, a jej Boga za…

  • Blog

    Błyskotki

    Nie jestem dziewczyną, która zatrzymuje się przed wystawą jubilera, żeby rozpływać się nad pierścionkiem czy naszyjnikiem. Zdecydowanie wolę księgarnie. Pary kolczyków szybko kończą u mnie swój wspólny żywot – jeden zawsze musi się gdzieś zawieruszyć. Nauczyłam się nie darzyć błyskotek szczególnym sentymentem. Od pewnego czasu jest jednak jeden element biżuterii, do którego się bardzo przywiązałam. Pierścionek jest wyjątkowy. Łapie światło, kiedy poruszam dłonią. Jeśli dobrze się przyjrzeć, widać, że został wykonany z żółtego i białego złota. Pozornie nie tworzy zamkniętego koła, a zbiegające się ponad kamieniem części rozchodzą się w przeciwne strony. Uroda to jedno, jednak jego obecność na moim palcu niesie ze sobą znacznie więcej – to odpowiedź na…

  • Blog

    Poniedziałek w kolorze Nieba

    Zupełnie przypadkiem, już pod koniec dnia i długo po tym jak zapadł zmierzch, dowiedziałam się, że wczoraj przypadał „blue Monday”, czyli najbardziej depresyjny dzień w roku. Szybkie wędkowanie w sieci pozwoliło mi ustalić, że termin ten pojawił się po raz pierwszy w 2004 roku, za sprawą pewnego brytyjskiego psychologa. Powstał nawet specjalny wzór, uwzględniający ponoć warunki meteorologiczne (krótki dzień, niskie nasłonecznienie), psychologiczne (zaczynamy boleśnie zdawać sobie sprawę jak trudno dotrzymać jest szczytnych postanowień noworocznych) oraz ekonomiczne (nieubłaganie nadszedł czas spłaty zaciągniętych kredytów świątecznych), pozwalający go bezbłędnie ustalić. Co prawda teoria okazała się pseudonaukowa i związana bardziej z marketingową potrzebą namówienia klientów na kolejne zakupy dla poprawienia nastroju, niż z czymkolwiek…

  • Blog

    Do sedna

    Jak od paru lat, jeszcze wcześniej rozpoczął się marketingowy czas Bożego Narodzenia. W zasadzie, jak tylko w sklepach znikają dekoracje na Halloween, to rozpoczyna się okres, w którym wszyscy przypominają, że Święta są tuż tuż i że w związku z tym powinniśmy wydać na nie jak najwięcej pieniędzy. Z początkiem grudnia dla większości osób nadchodzi też okres planowania, pierwszych zakupów, gruntownych porządków, pieczenia ciasteczek. Czasem nie wiadomo czy się cieszyć czy załamywać ręce, nie wiedząc w co je włożyć najpierw. My w tym roku omijamy całe to zamieszanie, wyjeżdżając do ciepłego kraju z namiotem i małą elektryczną kuchenką. Porzucamy zwyczaje i obowiązki rodzinne, po prostu znikając na ten czas i…

  • Blog

    Za zasłoną jesiennego deszczu

    Większość z nas nadejście listopada odczuwa dość intensywnie. Paskudna pogoda, krótkie dni i zimno dają nam się we znaki. Zaczynają boleć słabe miejsca w naszych ciałach – wrzodowców bolą żołądki, reumatykom odzywają się stawy, innych bolą kiedyś złamane kości, skręcone kostki, blizny po dawnych ranach. Co gorsza, nie tylko ciało częściej boli w listopadzie. Nasze dusze też noszą w sobie wiele blizn i niedoskonałości, które tak łatwo odzywają się w te ponure dni. We mgle i wszechogarniającej szarości, przypominają się nam dawne zranienia, budzą się stare lęki. Nietrudno wówczas popaść w tak zwaną “sezonową depresję”, zachorować na bezsenność albo po prostu złapać zwykłą chandrę. „Byle do świąt” – słyszę często…