Autorem jest | 10 września 2015

Przewlekłe oczekiwanie sprawia sercu ból, lecz życzenie spełnione jest drzewem życia. Przypowieści Salomona 13;12

Zdecydowanie, czekanie nie jest moją mocną stroną, a jak okiem sięgnę wszystko wokoło krzyczy szybciej, szybciej, szybciej. Przyszło nam żyć w bardzo dynamicznych czasach.

Czy jest coś na co czekasz?
Czekasz, i czekasz, i czekasz.
Modlisz się, i modlisz, i modlisz.
Byłaś już w punkcie gdzie straciłaś nadzieję, że Bóg Cię wysłucha, i byłaś już w punkcie, że nadzieję odzyskałaś.
Czasem bardzo by się chciało jakiejś odmiany, poprawy, odpowiedzi z Niebios – a tu nic. I to też jest coś 🙂

Lecz ci, którzy ufają Panu, nabierają siły, wzbijają się w górę na skrzydłach jak orły, biegną, a nie mdleją, idą, a nie ustają. Księga Izajasza 40;31

Chciałabym Ci napisać, że właśnie odkryłam niezawodny sposób i wiem jak czekać nie tracąc sił, nie tracąc zaufania 🙂 ale go nie odkryłam. Dlatego gdy jestem zmęczona, gdy moja nadzieja blednie i wiem, że nieproszony kryzys nadchodzi szukam radość i sił w Bogu – a te trzy sposoby pomagają mi trzymać się Jego miłości i ufać, wbrew temu co wokół mnie.

Pierwszy:
– Nie pozwalam mojemu sercu i umysłowi na zwątpienie, że mój Bóg jest DOBRY, HOJNY, KOCHAJĄCY I NIEZMIENNY zarówno gdy karze czekać jak i gdy odpowiada na prośby.
I to powtarzam sama sobie tak często jak tylko jest to możliwe.

Drugi:
– Szukam INSPIRACJI do cierpliwego czekania przez przywracanie w mojej pamięci wszystkich chwil z przeszłości gdy Bóg mnie wysłuchał, otoczył opieką, błogosławił i odpowiadał na moje modlitwy. To pozwala mi skupić się na tym co mam a nie na tym czego wypatruję 🙂

Trzeci:
– Szukam INSPIRACJI w codziennych sytuacjach, które w swej zwyczajności są nadzwyczajne i przypominają mi jak dobry dla mnie jest Pan 🙂 np:

modlitwa

* Dziś zadzwoniłam do mojej siostry. Powiedziałam jej jak bardzo beznadziejnie się czuję i jaki jest mój problem. Przytuliła mnie swoją miłością tak bardzo jak tylko mogła to zrobić na odległość. Potem razem modliłyśmy się i razem będziemy modlić się dalej. Cudownie jest znać innych kochających Boga ludzi, którzy INSPIRUJĄ SWOJĄ WIARĄ.

parasolka

* To zdjęcie zrobiłam z myślą o „szarych” dniach, by INSPIROWAŁO 🙂
Parasolkę kupiłam z moją córką w bardzo ponury i deszczowy dzień. Od pierwszego wejrzenia zakochałyśmy się w jej intensywnych, radosnych kolorach. Po wyjściu ze sklepu spacerowałyśmy pod nią modląc się by kolejny dzień był ciepły i słoneczny.
I Bóg nas wysłuchał, kolejny dzień był przepełniony słońcem 🙂

* Ten film obejrzałam w zeszłym tygodniu z moimi chłopcami 🙂 było chwilami strasznie (jak dla mnie), ale być z nimi na jednej kanapie, trzymać nogi pod jednym kocem i mieć ich blisko siebie to moje INSPIRUJĄCE BŁOGOSŁAWIEŃSTWO.

A kto lub co inspiruje Ciebie, by trzymać się Boga gdy musisz czekać?

Od serca – Ania

11.02.2014