• Blog

    Czas zaufania

    Droga od głowy do serca bywa najdłuższa i najtrudniejsza do pokonania. Bóg niestrudzenie i na różne sposoby mówi do nas – poprzez piękno i harmonię stworzenia, używając innych ludzi, przez swoje Słowo i okoliczności naszego życia. Można ten głos ignorować lub zagłuszać, ale póki żyjemy, będzie trwała walka o każdego z nas. Stawką jest wieczność spędzona w obecności tego, który jest Miłością, lub w oddzieleniu od Niego. Tu chodzi o coś więcej niż przyjęcie pewnego światopoglądu. Wiara nie jest uczuciem ani bierną zgodą intelektu, ale decyzją o zaufaniu Temu, który mówi o sobie, że jest Drogą, Prawdą i Życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej, jak tylko przez Niego. „Tym…

  • Blog

    Gdy wali się świat

    Poczucie braku kontroli – obezwładniająca świadomość, że wokół nas dzieją się rzeczy, na które nie mamy najmniejszego wpływu – potrafi doprowadzić na dno rozpaczy. W czasie pandemii koronawirusa ten stan towarzyszy nam pewnie aż nazbyt często – przytłaczające poczucie, że stery wymykają nam się z rąk. Podobnie, kiedy nadchodzi czas choroby – naszej lub kogoś z bliskiej rodziny. Tak właśnie stało się w życiu Laury Story, chrześcijańskiej piosenkarki i autorki książki “Jeśli Bóg tego nie naprawi”. Problemy zdrowotne jej męża na nowo ukształtowały ich życie, wywróciły do góry nogami wiele planów i marzeń. Jak żyć dalej, kiedy nasz świat rozpada się na kawałeczki? Powiem od razu: nie mam cudownej recepty.…

  • Blog

    Rozmowy OdSerca – Czym żyjesz?

    To już blisko rok, od kiedy nasza codzienność stała się niecodzienna. Po pierwszym szoku i liczeniu na to, że to kwestia kilku tygodni i znów wszystko będzie tak, jak dawniej, zaczęliśmy zdawać sobie sprawę, że nieprędko wróci wiele rzeczy, które uznawaliśmy za normalne.  Jak sobie radzisz w nowej, niechcianej codzienności? Tatiana z dnia na dzień zamknęła za sobą drzwi biura, aby na długie miesiące otwierać tylko komputer w niewielkim mieszkaniu. Ograniczona przestrzeń, samotność i cisza. Trudno rozmawia się z własnym odbiciem w lustrze. A jednak to, co niechciane, stało się darem. Wymuszone spotkania ze samą sobą i spacery w kojącym Bożym towarzystwie okazały się skarbem i źródłem siły.   Agnieszki…

  • Blog

    Korony z głów

    W czasie świątecznego wypoczynku oglądałam z naszymi dziećmi angielski serial „The Crown” pokazujący historię brytyjskiej rodziny królewskiej, w jej zmaganiach o sukcesję, zachowanie tradycji i utrzymanie monarchii. W filmie niewątpliwie pozytywną, aczkolwiek najbardziej zatroskaną i zapracowaną osobą, jest jego główna bohaterka – królowa Elżbieta, której życie prywatne, małżeńskie i rodzinne podporządkowane jest służbie tytułowej „koronie”. Dziś nasza codzienność upływa pod znakiem innej korony: wirusa, który zmienia nasze nawyki, styl życia i relacje z innymi. Podporządkowujemy się ograniczeniom i restrykcjom, w poczuciu odpowiedzialności za innych omijamy skupiska ludzi, zakładamy maski na dworze, choć wolelibyśmy pooddychać świeżym powietrzem, testujemy się po kwarantannie, a niedługo będziemy poddawać się szczepieniom przeciwcovidowym. W tym kontekście…

  • Blog

    Spójrzcie na ptaki …

    Na starej śliwie w naszym ogrodzie wisi blaszana konewka. Ptaki odkryły w niej swoje poidełko i miejsce do kąpieli w upalne dni. Od jakiegoś czasu para pleszek zagląda tam częściej, mając za każdym razem coś zwisającego z dzioba. Tym razem nieużywana konewka okazała się dobrym ptasim siedliskiem. Małe ptaszki musiały się nieźle napracować, by wyścielić blaszane dno miękkim puchem. Potem złożyły tam jaja, z których wykluły się trzy pisklęta. Kiedy samica siedziała na jajkach w niecodziennym domku, samiec zajmował się jej dokarmianiem. Potem zamieniali się rolami i on siedział w konewce, a zmęczona ptasia żona  miała „wychodne” i mogła trochę pofruwać po drzewach, ale i ona w tym czasie nie…

  • Blog

    ZauważOna

    Jako nastolatka bardzo starałam być oryginalna i wyjątkowa. Z naciskiem na starałam, bo w gruncie rzeczy kopiowałam różne wzorce sprawdzone już przez poprzednie pokolenia i rówieśników. Malowałam sobie na koszulkach napisy typu Narvana, robiłam wzory przy użyciu sznurka i wybielacza, nosiłam na plecaku własnoręcznie wyszyty napis “Niech mnie ktoś przytuli” rodem ze Shreka. No, próbowałam. Szczerze mówiąc, te wysiłki na niewiele się zdały. Gdzieś w głębi duszy taiło się niezaspokojone pragnienie bycia zauważoną – i coś mi mówi, że nie tylko ja czułam się w ten sposób w czasach tzw. młodości. Ta tęsknota za tym, aby ktoś nas dostrzegł i docenił to podstawowa, naturalna potrzeba, bardzo głęboko zakorzeniona w formowaniu…

  • Blog

    Zgubiony portfel

    Wysiadam z pociągu, żegnam się z koleżanką i zmierzam w kierunku autobusu, którym zamierzam dotrzeć do domu. Niestety, tym razem to się nie uda. Nie mam czym zapłacić za bilet… Im bardziej zaglądam do wnętrza plecaka, tym bardziej nie mogę znaleźć rzeczy, której zaczynam szukać coraz bardziej nerwowo. Portfel, który powinien być w plecaku, nie chce tam być. Nie wierzę! To nie może mi się przytrafić po raz trzeci! Poprzednie dwa razy zostałam okradziona, raz dokładnie w tym samym miejscu, gdzie teraz jestem – na dworcu kolejowym. Zguba się nie odnalazła, za to ktoś użył mojego dowodu, by kupić sobie auto, o czym powiadomił mnie ubezpieczyciel. Boże – szepczę w…

  • Blog

    Czekając na CUD

    W Wielką Noc Jezus przyjdzie powtórnie na świat w takim samym miejscu, w jakim przyszedł po raz pierwszy – w grocie. Ale zanim to nastąpi, rozpaczliwie ciągną się długie godziny żałoby i nadziei na Cud. Po jednej stronie grobu – ludzie. Ogromnie smutni. Przerażeni i z milionem wątpliwości. Niektórzy szydzący, inni niedowierzający w Niego i to, co stało się wczoraj. Brak nadziei na jutro. W myślach – lament i żal. Co teraz? Kim byłeś? Jezu nasz, Jezu nasz, czemuś nas opuścił? Po drugiej stronie grobu – On. Ostatecznie zwyciężający śmierć. Walczący ze złem i wyzwalający nas z niewoli grzechu – na wieki. Tak działa Bóg. Kiedy po ludzku jest płacz…

  • Blog

    Na biegówkach

    Perspektywa spędzenia kilku dni w górach w miłym towarzystwie i w pięknym krajobrazie zimowym, skłoniła naszą rodzinę do wyjazdu za miasto, by po świątecznym leniuchowaniu zażyć ruchu na świeżym powietrzu. Do auta wrzuciliśmy z mężem nasze biegówki, na które od paru lat „przeskoczyliśmy” z nart zjazdowych. Złaknieni ciszy, jakiej nie zawsze można doświadczyć w hałasie wyciągów, ciżbie narciarzy i jazgocie muzyki na stoku, rozstaliśmy się chyba na dłużej z narciarstwem zjazdowym. Nie bez znaczenia w naszym wieku jest urazowość – mniejsza na biegówkach, jak i skromniejsze koszty tej aktywności. Godziny spędzone w takiej formie ruchu, mają jeszcze jeden, dla mnie istotny, atut. Można na nich rozmyślać. O życiu, o Bożym…

  • Blog

    Adwentowe porządki

    Czas przed Świętami Bożego Narodzenia oznacza  dla wielu kobiet „gruntowne porządki”. Mycie okien, zmywanie podłóg za szafami, czyszczenie frontów szafek kuchennych i kafelków w łazience, redukowanie różnych „durnostojek”  – to tylko niektóre pozycje z zestawu pod tytułem „do świąt muszę to zrobić”. Jeśli o mnie chodzi, najchętniej wyjechałabym w tym okresie gdzieś daleko od domowej krzątaniny i wróciła, gdy czas zasiadać do wigilijnego stołu. No, może bym jeszcze to i owo ugotowała i upiekła, bo to akurat lubię, ale porządki… no cóż, uważam je za niezbędne, by dobrze czuć się wśród licznie odwiedzających nas gości, ale niekoniecznie za nimi przepadam. Jednak co roku przykładam się do uporządkowania domu, może dlatego,…