Autorem jest | 10 stycznia 2017

Kubek kawy z mlekiem o poranku,
uścisk przed wyjściem z domu,
koc poprawiony na moich ramionach, kiedy drzemię na kanapie,
serce narysowane na brudnej szybie mojego samochodu,
rozmowa, która przyniosła pocieszenie w smutku,
uśmiech podarowany na odległość, by dodać mi odwagi,
wyszeptane do ucha „kocham cię”, gdy najmniej się tego spodziewałam…
Wszystko to i o wiele więcej, to właśnie miłość. Polega właśnie na tym, a za każdym, zarówno najmniejszym jak i największym jej przejawem stoi KTOŚ, kto mi ją okazał. Mam nadzieję, że teraz też pomyślałaś o okazujących Ci miłość KTOSIACH, tak jak ja myślę o moich. Czuję wdzięczność i błogosławieństwo Niebios za każdego z nich.
Wciąż powraca jednak dręczące pytanie, które słyszę w głowie:
Czy miałabym w sercu te same uczucia, gdyby żaden z tych ciepłych gestów nigdy nie został skierowany w moją stronę?
Łatwo jest mi kochać, bo jestem kochana, ławo okazywać miłość, gdy jest ona odwzajemniana.
A co z bezinteresowną miłością? Miłością, która nawet odrzucana, będzie rozkwitać zainteresowaniem?
Miłością, która gdy ją okażę, nie będzie służyć podbudowaniu mojego ego, że oto robię dobrze, ale będzie obfitować w prawdziwą troskę. Czy taka miłość to przypadkiem nie za dużo doskonałości na tym niedoskonałym świecie? Czy mogłabym kochać, będąc nienawidzoną i niekochaną?
Chcę być z Tobą szczera. Nigdy nie byłabym w stanie kochać taką miłością, ale właśnie tak zostałam pokochana. Niewymownie doskonałą i bezwarunkową miłością Boga.
Bóg pokochał mnie, gdy ja Go nie znałam.
Kochał mnie, gdy ja Go nie szanowałam.
Kochał mnie, gdy ja Go nie kochałam. Okazywał mi wytrwale swoją miłość, gdy nie zwracałam na Niego najmniejszej uwagi i udowodnił to poprzez poświęcenie swojego jedynego Syna, Jezusa, na krzyżu.
Bóg zaś daje dowód swojej miłości ku nam przez to, że kiedy byliśmy jeszcze grzesznikami, Chrystus za nas umarł. Rzymian 5,8 Biblia Warszawska
Na progu kolejnego, jeszcze Nowego Roku odkrywam na nowo jak wiele wciąż uczę się o Bożej miłości do mnie. Uczę się o tym jak dobry i łaskawy jest Bóg. Może dziś czytasz ten tekst i czujesz się niekochana. Czujesz, pustkę i samotność, tam gdzie chciałabyś poczuć miłość. Bóg mówi do Ciebie:” Kocham Cię bez względu na wszystko. Kocham Cię bezwarunkowo i na zawsze.” Jedyne co potrzebujesz zrobić, to odwrócić się w Jego stronę i odwzajemnić tę miłość, uznając zmartwychwstałego Jezusa Chrystusa jako swojego Zbawiciela. Pozwól Bożej miłości wkroczyć do twojego życia i wypełnić twoje serce.