• Blog

    Czas zaufania

    Droga od głowy do serca bywa najdłuższa i najtrudniejsza do pokonania. Bóg niestrudzenie i na różne sposoby mówi do nas – poprzez piękno i harmonię stworzenia, używając innych ludzi, przez swoje Słowo i okoliczności naszego życia. Można ten głos ignorować lub zagłuszać, ale póki żyjemy, będzie trwała walka o każdego z nas. Stawką jest wieczność spędzona w obecności tego, który jest Miłością, lub w oddzieleniu od Niego. Tu chodzi o coś więcej niż przyjęcie pewnego światopoglądu. Wiara nie jest uczuciem ani bierną zgodą intelektu, ale decyzją o zaufaniu Temu, który mówi o sobie, że jest Drogą, Prawdą i Życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej, jak tylko przez Niego. „Tym…

  • Blog

    Rozmowy OdSerca – Czym żyjesz?

    To już blisko rok, od kiedy nasza codzienność stała się niecodzienna. Po pierwszym szoku i liczeniu na to, że to kwestia kilku tygodni i znów wszystko będzie tak, jak dawniej, zaczęliśmy zdawać sobie sprawę, że nieprędko wróci wiele rzeczy, które uznawaliśmy za normalne.  Jak sobie radzisz w nowej, niechcianej codzienności? Tatiana z dnia na dzień zamknęła za sobą drzwi biura, aby na długie miesiące otwierać tylko komputer w niewielkim mieszkaniu. Ograniczona przestrzeń, samotność i cisza. Trudno rozmawia się z własnym odbiciem w lustrze. A jednak to, co niechciane, stało się darem. Wymuszone spotkania ze samą sobą i spacery w kojącym Bożym towarzystwie okazały się skarbem i źródłem siły.   Agnieszki…

  • Blog

    Kierunek

    Jeden z wiosennych weekendów spędziliśmy rodzinnie w górach, ciesząc się cudowną pogodą, właśnie co przebudzoną zielenią i wędrówkami po szlakach. Z reguły staramy się wybierać drogi mniej uczęszczane. Udało nam się to wspaniale pierwszego dnia. Spontanicznie wybraliśmy się na mały spacer po okolicy, który okazał się kilkunastokilometrowym marszem. Było tak dziko, fascynująco i pięknie, że nikt nie marudził, nawet kiedy zdarzyło się wpaść do strumienia, a naszym jedynym prowiantem była mała paczka krakersów i woda. Drugiego dnia postanowiliśmy wybrać się na, zdawałoby się, bardziej wymagającą wędrówkę – na prawdziwy szczyt! Dziarsko wyruszyliśmy z parkingu u stóp góry, mając żywo w pamięci wczorajsze przeżycia i obrazy. Niestety szybko okazało się, że mają…

  • Blog

    Poniedziałek w kolorze Nieba

    Zupełnie przypadkiem, już pod koniec dnia i długo po tym jak zapadł zmierzch, dowiedziałam się, że wczoraj przypadał „blue Monday”, czyli najbardziej depresyjny dzień w roku. Szybkie wędkowanie w sieci pozwoliło mi ustalić, że termin ten pojawił się po raz pierwszy w 2004 roku, za sprawą pewnego brytyjskiego psychologa. Powstał nawet specjalny wzór, uwzględniający ponoć warunki meteorologiczne (krótki dzień, niskie nasłonecznienie), psychologiczne (zaczynamy boleśnie zdawać sobie sprawę jak trudno dotrzymać jest szczytnych postanowień noworocznych) oraz ekonomiczne (nieubłaganie nadszedł czas spłaty zaciągniętych kredytów świątecznych), pozwalający go bezbłędnie ustalić. Co prawda teoria okazała się pseudonaukowa i związana bardziej z marketingową potrzebą namówienia klientów na kolejne zakupy dla poprawienia nastroju, niż z czymkolwiek…

  • Blog

    Na czym polega miłość?

    To ona na czymś polega? Czyż nie przychodzi po prostu jak ciepły deszcz lub ożywcza bryza; nie zatrzymasz jej, nie złapiesz tej Pani samej siebie. Im bardziej za nią gonisz, tym bardziej ucieka. Rozwiewa się jak mgła, gdy się do niej zbliżyć. Nieuchwytna. Tajemnicza. Wytęskniona. Gdzieś – komuś – od czasu do czasu zdarza… Może jednak jest z nią całkiem inaczej niż podpowiadają nam teksty piosenek  w radiu, obrazy z ekranu kinowego i nasze własne wyobrażenia? Zdaje się, że ma zniszczone pracą dłonie, na których nie zawsze chce się trzymać manicure. Nie zawsze zdąża z obiadem, czy z kwiatami na rocznicę, ale często z dobrym słowem, albo chociaż uśmiechem. Nie zawsze…

  • Blog

    Odwiedziny

    Było późne wiosenne popołudnie, cienie stawały się coraz dłuższe, powietrze nabierało zapachu ogrodowych kwiatów. Zuzia właśnie złapała za bas, żeby rozpocząć codzienne ćwiczenia. Po kilku taktach przerwała i usłyszałam zaaferowane wołanie. Burknęłam coś pod nosem, bo przed chwilą wyciągnęłam odkurzacz, z którego miałam zamiar zrobić użytek. Kładące się ukośnie promienie słońca bezlitośnie uwypukliły powłokę kurzowo-okruchową na podłodze, a mam niestety trudność z ignorowaniem takiego widoku. Zu nie dawała za wygraną, więc w końcu pofatygowałam się do niej. – Mamaj! Zobacz jaki wielki gołąb. Faktycznie, na tarasie, tuż za szybą siedział szaro-granatowy przedstawiciel ptactwa. Karmnik jest już wprawdzie zdjęty na lato, ale od czasu do czasu zdarzają nam się wizyty mniejszych…

  • Blog

    O mądrym drwalu

    Nie wiem, jak u ciebie, ale u mnie rozpoczynający się rok zdążył przynieść już kilka niespodziewanych zwrotów akcji. Nastąpiły zdarzenia nieoczekiwanie, które napełniają mnie radością. Jednocześnie dotarło do mnie ostatnio mnóstwo wieści o złych rzeczach spotykających moich bliższych lub dalszych znajomych. Trudno o tym nie myśleć. Rozmawiam o tych ludziach z Bogiem. Wiem, że to niemądre pytanie, ale i tak ciśnie się na usta: Dlaczego? Dlaczego w ogóle? Dlaczego akurat ona? Jak to pogodzić z wiarą, że Bóg jest zawsze dobry i że obiecuje wyprowadzić dobro z najgorszej sytuacji, dotykającej tych, którzy Go kochają? Myśląc o tym przypomniałam sobie bajkę, którą przecztałam jakiś czas temu w powieści Elisabeth Mttelstaedt „We…

  • Blog

    Urodziny

    Zapach pierniczków i dawno nie widziane ozdoby choinkowe przywołują wspomnienia. Piękne i bezcenne. W kolorowym korowodzie bombek, prezentów, śledzi, szynek i mandarynek można się jednak pogubić… Staramy się jak możemy, żeby było odświętnie i uroczyście. Myjemy, polerujemy, gotujemy, kupujemy, prasujemy. Piszemy kartki świąteczne, kupujemy ozdobne serwetki i świece, dokładamy się do akcji charytatywnych. Pieczemy ciastka na uroczystości w szkołach naszych dzieci. Na pytanie, czyje urodziny obchodzimy w nadchodzące święta,  mała dziewczynka odpowiada z rozbrajajacym uśmiechem: –  Świętego Mikołaja! Można się pogubić… Kochane Czytelniczki! Życzymy sobie i Wam, aby te kilka wyjątkowych dni, które mamy przed sobą, było czasem odnajdowania, tego co zagubione. Nadziei, radości i pokoju. Wiary, że wierny i dobry…

  • Blog

    Spiżarnia

    Nadszedł czas dyni, chryzantem i przymrozków. Już dwa dni z rzędu zaczynam dzień od skrobania szyb w samochodzie ze szronu. Po zmianie czasu dzień się skurczył. Słońce zmęczone i coraz bledsze. Ale, ale – przecież mamy lato zamknięte w słoikach! Konfitury truskawkowe to był czerwiec, ogórki kiszone i wiśnie – lipiec. Potem przyszedł czas czerwonej papryki i cukini, wreszcie śliwek węgierek i powideł. Korowód zamyka kapusta kiszona. Domowa spiżarnia – w środku zimy po prostu sięgasz po buraczki bez konserwantów, rozweselające samym kolorem leczo, albo maliny do herbaty na przeziębienie. Pierwszy sekret: moja przygoda z przetworami polega na czytaniu z upodobaniem przepisów na smakowite kombinacje na stronach kulinarnych i w magazynach…

  • Blog

    Biegnij dalej, biegnij!

    Jakiś czas temu natrafiłam w internecie na grafikę przedstawiającą powody, dla których ludzie się poddają. Bardzo mi się spodobała, więc zamieściłam ją na tablicy Wrocławskiego Forum Kobiet (użytkowniczki facebooka zapraszam na profil WFK , wciąż tam jest ;). Po kilku dniach okazało się, że ilość udostępnień i tzw. 'polubień’ przekroczyła wielokrotnie wartości dla jakiegokolwiek wcześniejszego wpisu. Hmmm….Wygląda na to, że większość z nas walczy o to, żeby się nie poddać, albo zastanawia się, dlaczego się poddała. Nie uda się. Tylu lepszych ode mnie próbowało i nic… Taki mam charakter, nie umiem walczyć o swoje… A jeśli się pomylę i ośmieszę… Nie cierpię zmian, czyli wolę piosenki, które już znam… Po prostu…