• Blog

    Korony z głów

    W czasie świątecznego wypoczynku oglądałam z naszymi dziećmi angielski serial „The Crown” pokazujący historię brytyjskiej rodziny królewskiej, w jej zmaganiach o sukcesję, zachowanie tradycji i utrzymanie monarchii. W filmie niewątpliwie pozytywną, aczkolwiek najbardziej zatroskaną i zapracowaną osobą, jest jego główna bohaterka – królowa Elżbieta, której życie prywatne, małżeńskie i rodzinne podporządkowane jest służbie tytułowej „koronie”. Dziś nasza codzienność upływa pod znakiem innej korony: wirusa, który zmienia nasze nawyki, styl życia i relacje z innymi. Podporządkowujemy się ograniczeniom i restrykcjom, w poczuciu odpowiedzialności za innych omijamy skupiska ludzi, zakładamy maski na dworze, choć wolelibyśmy pooddychać świeżym powietrzem, testujemy się po kwarantannie, a niedługo będziemy poddawać się szczepieniom przeciwcovidowym. W tym kontekście…

  • Blog

    Spójrzcie na ptaki …

    Na starej śliwie w naszym ogrodzie wisi blaszana konewka. Ptaki odkryły w niej swoje poidełko i miejsce do kąpieli w upalne dni. Od jakiegoś czasu para pleszek zagląda tam częściej, mając za każdym razem coś zwisającego z dzioba. Tym razem nieużywana konewka okazała się dobrym ptasim siedliskiem. Małe ptaszki musiały się nieźle napracować, by wyścielić blaszane dno miękkim puchem. Potem złożyły tam jaja, z których wykluły się trzy pisklęta. Kiedy samica siedziała na jajkach w niecodziennym domku, samiec zajmował się jej dokarmianiem. Potem zamieniali się rolami i on siedział w konewce, a zmęczona ptasia żona  miała „wychodne” i mogła trochę pofruwać po drzewach, ale i ona w tym czasie nie…

  • Blog

    Zgubiony portfel

    Wysiadam z pociągu, żegnam się z koleżanką i zmierzam w kierunku autobusu, którym zamierzam dotrzeć do domu. Niestety, tym razem to się nie uda. Nie mam czym zapłacić za bilet… Im bardziej zaglądam do wnętrza plecaka, tym bardziej nie mogę znaleźć rzeczy, której zaczynam szukać coraz bardziej nerwowo. Portfel, który powinien być w plecaku, nie chce tam być. Nie wierzę! To nie może mi się przytrafić po raz trzeci! Poprzednie dwa razy zostałam okradziona, raz dokładnie w tym samym miejscu, gdzie teraz jestem – na dworcu kolejowym. Zguba się nie odnalazła, za to ktoś użył mojego dowodu, by kupić sobie auto, o czym powiadomił mnie ubezpieczyciel. Boże – szepczę w…

  • Blog

    Na biegówkach

    Perspektywa spędzenia kilku dni w górach w miłym towarzystwie i w pięknym krajobrazie zimowym, skłoniła naszą rodzinę do wyjazdu za miasto, by po świątecznym leniuchowaniu zażyć ruchu na świeżym powietrzu. Do auta wrzuciliśmy z mężem nasze biegówki, na które od paru lat „przeskoczyliśmy” z nart zjazdowych. Złaknieni ciszy, jakiej nie zawsze można doświadczyć w hałasie wyciągów, ciżbie narciarzy i jazgocie muzyki na stoku, rozstaliśmy się chyba na dłużej z narciarstwem zjazdowym. Nie bez znaczenia w naszym wieku jest urazowość – mniejsza na biegówkach, jak i skromniejsze koszty tej aktywności. Godziny spędzone w takiej formie ruchu, mają jeszcze jeden, dla mnie istotny, atut. Można na nich rozmyślać. O życiu, o Bożym…

  • Blog

    Adwentowe porządki

    Czas przed Świętami Bożego Narodzenia oznacza  dla wielu kobiet „gruntowne porządki”. Mycie okien, zmywanie podłóg za szafami, czyszczenie frontów szafek kuchennych i kafelków w łazience, redukowanie różnych „durnostojek”  – to tylko niektóre pozycje z zestawu pod tytułem „do świąt muszę to zrobić”. Jeśli o mnie chodzi, najchętniej wyjechałabym w tym okresie gdzieś daleko od domowej krzątaniny i wróciła, gdy czas zasiadać do wigilijnego stołu. No, może bym jeszcze to i owo ugotowała i upiekła, bo to akurat lubię, ale porządki… no cóż, uważam je za niezbędne, by dobrze czuć się wśród licznie odwiedzających nas gości, ale niekoniecznie za nimi przepadam. Jednak co roku przykładam się do uporządkowania domu, może dlatego,…

  • Blog

    Królowa os

    Natura często jest naszą dobrą nauczycielką, także w życiu duchowym.  Moja ostatnia lekcja z przyrody związana jest z życiem os. Czy wiecie, że tak jak pszczoły, i osy mają swoją matkę – założycielkę roju – nazywaną królową? Nie wiedziałam, że to ona ma inicjatywę w budowaniu gniazda. Tak było do pewnego poranka, gdy obudził mnie nieprzyjemny odgłos z narożnika sufitu naszej sypialni. Każdego dnia hałas za ścianą stawał się coraz bardziej dokuczliwy, budził nas w środku nocy, nie pozwalał na spokojne zaśnięcie, wgryzając się w mózg monotonnym, jednostajnym szelestem skrzydeł, bynajmniej nie przypominającym cykady z wakacyjnego urlopu. Próbowaliśmy z mężem różnymi sposobami przegonić nieproszonych gości, którzy zagnieździli się niepostrzeżenie wiosną…

  • Blog

    Teściowa Piotra

    Kiedy przed trzema laty nasza córka wyszła za mąż, zostałam po raz pierwszy nazwana teściową. Tak wiem, o teściowych krążą niewybredne dowcipy. Jeden usłyszałam ostatnio na uczelni teologicznej: „Dlaczego Piotr zaparł się trzy razy Jezusa? Bo Jezus uzdrowił jego teściową.” Ha, ha… Początkowo, nie zrozumiałam tego kawału, może dlatego, że  z miłością myślę o moim zięciu, którego uważam za trzeciego syna w rodzinie. Ale stereotyp złej teściowej prześladuje naszą współczesną kulturę. Biblia opisuje natomiast kilka pozytywnych przykładów teściowych m.in. Noemi – teściową Rut. Synowa Noemi była gotowa opuścić swoje rodzinne strony, krewnych, ba … porzucić wiarę ojców i pójść do Betlejem, przyjmując wiarę teściowej za swoją, a jej Boga za…

  • Blog

    Duchowe repery

    Jakiś czas temu nasz syn, studiujący na wydziale budownictwa, opowiadał nam o swoich ćwiczeniach w terenie, podczas których posługiwał się łatą i niwelatorem. Odkrył wtedy z innymi studentami z roku, że całe miasto pokryte jest reperami – punktami o znanych rzędnych, na których opiera się cała geodezyjna osnowa. Takie stałe punkty miernicze są prawnie chronione, a ich uszkodzenie grozi określoną karą. Każda nowa budowa rozpoczyna się zaś od znalezienia najbliższego takiego stałego punktu. Mój typ wyobraźni refleksyjnej  od razu wpadł na skojarzenia w dziedzinie duchowej. Czy i my w życiu nie potrzebujemy stałych punktów, wartości, na których opiera się nasz światopogląd, nasza życiowa filozofia, czy dla ludzi wierzących – ich…

  • Blog

    Być jak Jackie Kennedy

    … czyli rozmowa po 30 latach małżeństwa. Leżeliśmy z mężem w łóżku rozkoszując się wolnym od pracy porankiem. Wzięłam do ręki  kolorowe czasopismo kobiece i niedbale je wertując, natrafiłam na zdjęcie Natalie Portman jako pani Kennedy w filmie „Jackie”. Pięknie skrojony czerwony kostiumik  z dużymi asymetrycznie zapinanymi guzikami wbił mnie z zachwytu w pościel. -Wygląda zjawiskowo! – szepnęłam do męża. – Ty też tak wyglądałaś, jak się poznaliśmy – odpowiedział najlepszy z mężów. – Serio? Chyba przesadzasz, ale dziękuję Ci za dobre serce- uśmiechnęłam się do ślubnego. – Spójrz, a ta chustka wiązana pod szyją. Istne cudo! – zachwycałam się garderobą Jakie. – Ty też taką nosiłaś. Była w czerwone…

  • Blog

    Duch odwagi

    – Mamo, jadę w Tatry z kolegami, przyjadę do domu spakować plecak i pożyczyć kurtkę- oznajmił młodszy syn przez telefon. – Zwariowałeś, w taką pogodę. Przecież ty jeszcze nie byłeś w Tatrach latem, a chcesz je zdobywać zimową porą, gdy na graniach leży śnieg – odezwałam się zaniepokojona. – No właśnie.  Chcemy mieć  zimowe podejście, potrzebuję jeszcze raki i dobre buty, może wezmę te nowe górskie buty taty – syn szedł na całość. – A jak nie pożyczę ci kurtki a tata butów? – wiedziałam, że zabrzmi to żałośnie, ale próbowałam wybić mu jeszcze tę wyprawę z głowy. – I tak pojadę, jesteśmy umówieni jutro o siódmej rano na dworcu…