• Blog

    Jeszcze jeden dzień

    Obudziłam się dziś rano w swoim łóżku. Odrobinę się poprzeciągałam, postanowiłam, co dzisiaj na siebie założę oraz co zjem na śniadanie. Wygramoliłam się do pozycji pionowej i dziarsko wyruszyłam na podbój dnia codziennego. Prysznic, jajeczko wiejskie na miękko, kawa z mlekiem owsianym, mycie zębów, tu oczko podkreślić, tam włos przyczesać… Rzuciłam okiem na mieszkanie. Nie było wątpliwości – muszę odkurzyć. Wyszarpałam odkurzacz z szafki i poddenerwowana rozpoczęłam czynności porządkowe. Tego nie było w moim planie dnia! Wytrąciło mnie to nieco z rytmu… Pomarudziłam pod nosem, jakie to życie bywa okrutne. Wyprowadziłam na spacer psa, przywitałam się z sąsiadami, którzy także byli akurat pogrążeni w letargu szarej nudnej rzeczywistości. Pora na moją „ulubioną” część…

  • Blog

    Lekcja wdzięczności

    Kilka dni temu miałam niebywałą przyjemność podróżować jednym z miejskich autobusów. Sama się dziwię, że to napisałam, bo zdecydowanie preferuję rower, ale rzeczywiście było to sympatyczne tournée. Wszystko za sprawą pełnej uroku postaci. Otóż siedzenie tuż przy moim zajęła Starsza Pani. Włosy bielsze niż śnieg…Przybranie wygodnej pozycji nie było dla niej drobnostką. Przez jej twarz przebiegł grymas, świadczący o odczuwanym dyskomforcie. W spojrzeniu miała jednak coś, co ujęło mnie w mig. Spokój, radość… błysk. Takie kochane ciepło. Wreszcie babula umościła się, a następnie przemówiła dziarsko, patrząc wprost na mnie: Wie Pani… ja tak bardzo się cieszę. PAUZA. Cieszę się, że mogę tu sobie siedzieć… bo kiedy rano obudziłam się, to tak…